| Leszek Engelking: Vladimir Nabokov Czytelnik, Warszawa 1989 Powieści i opowiadania Nabokova to utwory doskonale "zrobione". Charakterystyczne jest dla nich zjawisko bardzo daleko idącego uporządkowania. Autor zawsze świetnie panuje nad całym tekstem, wszystkie chwyty są głęboko przemyślane. Nabokov to twórca tego samego typu, co Flaubert i Joyce. (...)
Wspomniany już Władysław Chodasiewicz zauważył, że Sirin, odmiennie niż większość pisarzy, nie próbuje ukryć działania swoich literackich mechanizmów, wprost przeciwnie - z lubością demonstruje całą maszynerię czytelnikowi; to stwierdzenie prawdziwe jest nie tylko w odniesieniu do Sirina, lecz również w odniesieniu do amerykańskiego twórcy Vladimira Nabokova.
Obnażenie chwytu pełni także funkcję deziluzyjną. Pisarz nie pozwala odbiorcy zapomnieć o swoim istnieniu, stara się, by czytelnik nie identyfikował się naiwnie z bohaterem (ma się już raczej identyfikować z autorem), nie śledził przede wszystkim akcji, nie koncentrował się na wypadkach przedstawionych w powieści. Zdania nie mają tworzyć przezroczystej, niezauważalnej szyby, mają być kolorowymi szybkami okien witrażowych, tak lubianych przez Nabokova (ich obraz powraca w wielu utworach, nie wyłączając autobiografii).
| ![]() |